- Postrach szkoły pyta, a Ty nic nie umiesz? Siedź prosto, przynajmniej udawaj, że coś wiesz i nie patrz w oczy nauczyciela! Jeden kontakt wzrokowy i po tobie. [1]
- Masz do przeczytania szkolną lekturę, która nudzi cię samym tytułem? Przeczytaj dwa razy streszczenie szczegółowe i poszukaj jakiegoś opracowania. Będziesz wiedział tyle samo, co po przebrnięciu przez tego gniota, a zaoszczędzisz masę czasu.
- Powiedziałeś coś nieodpowiedniego o koledze/koleżance, który/a stoi obok, a on/a to usłyszał/a? Szybko przekręć to słowo w coś dziwnego i udawaj, że to widzisz (przykładowo sztywniara -> sztywniak wiszący na kominie). Lepiej skończyć z opinią schizofrenika z ebolą mózgu, niż dostać wpie*dol. Wiem co mówię.
- Nauczyciel W-Fu to pieprzony sadysta? Postanowił, że Ty i twoja grupa będziecie biegać dookoła jakiegoś pola i uprzedził Was o tym? Nie bierz stroju i wciśnij mu, że w tych spodniach/spódnicy/sukience/szortach nie da się biegać. Jeśli nie uwierzy, spektakularnie się wywal. Wtedy powinno zadziałać.
- Masz irytującego znajomego/ą, który/a chce z tobą siedzieć na każdej możliwej lekcji? Wciskaj kit, że już umówiłeś się z kimś innym, a później szybko dorwij tą osobę i ją o tym poinformuj. [2]
- Nie wziąłeś zeszytu z zadaniem domowym? Szybko przepisz je od kogoś ołówkiem do innego, mało ważnego zeszytu i rób tam notatki z lekcji. Nauczyciel raczej się nie kapnie. [3]
[2] Pamiętaj, by wybrać osobę, która na pewno jeszcze z nikim się nie umówiła.
[3] Najlepiej działa gdy siedzisz gdzieś z tyłu/środku sali, a nauczyciel jest nieogarnięty/ma wszystko w dupie.
To tyle na dziś! Wybaczcie nieobecność, walczyłam z górami testów i zadań domowych. Tak na marginesie, powinnam teraz pisać recenzję jakiegoś gniota... Ups. Cóż, do zobaczenia!
BlueBird
W następnym poście:
"Recenzja" pewnego anime i moja opinia na temat haremówek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz